Oleh: Maciej
Kwiecień 12, 2010

Pierwszy wpis po świątecznej przerwie nie tak sobie wyobrażałem. Miało znowu być z grubej rury, pocisnąć na polityków, na Polaków, a może i jakaś samokrytyka. Niestety, wydarzenia z sobotniego poranka wszystkich wyprowadziły z równowagi, delikatnie mówiąc…

Katastrofa rządowego samolotu, która pociągnęła za sobą 96 ofiar uświadomiła kilka gorzkich prawd dotyczących dzisiejszej rzeczywistości. Po pierwsze, kolejny raz sami sobie udowodniliśmy, że potrafimy jednoczyć się wyłącznie w obliczu tragedii. Czemu tylko wtedy? Czemu dopiero teraz zostały skruszone podziały polityczne, religijne, narodowościowe? Czy trzeba było śmierci prawie setki ludzi żeby poseł PO wyciągnął dłoń do członka PiS? Czy musiało zginąć tyle ludzi aby mniejszość żydowska połączyła się z nami w modlitwie? Czy jedynie katastrofa mogła ocieplić stosunki polsko-rosyjskie? To chyba nie specyfika naszego narodu, ale całej ludzkości pozwala zawiesić broń dopiero w momencie zagrożenia.

Tragedia pokazała również hipokryzję mediów i jej metodę kreowania wydarzeń. Nie wspomnę o Lechu Kaczyńskim, który od początku piastowania urzędu Prezydenta RP był tematem drwin, ale chodzi o jego żonę. Jeszcze kilka miesięcy temu nagłówki w gazetach mówiły jaka ona stara i brzydka. Wystarczyło żeby tragicznie zginęła, a Telewizja Polska podczas do bólu wałkowanych przez weekend wspomnień powiedziała o niej: “dzięki swojej dystynkcji i płynącemu od niej ciepłu zaskarbiła sobie serca milionów Polaków” – tak, tych samych, którzy twierdzili, że Kwaśniewska była lepszą Pierwszą Damą. Macie tutaj swoje obiektywne media, zwłaszcza te publiczne…

W sumie, w obliczu takiej tragedii chyba nie ma sensu przelewać więcej żółci, mówić o stosunkach polsko-rosyjskich, symbolice śmierci naszej elity czy spekulacjach na temat przyczyn katastrofy. O tym zapewne dowiemy się niebawem ze wszystkich stacji telewizyjnych i radiowych, wszystkich gazet. Pozostaje wrócić do codzienności i zamiast stać bezczynnie pod pomnikami, powinniśmy przemyśleć, każdy sam, co my możemy zrobić dla ideałów, dla których zginął kwiat polskiej elity. Dwa razy…

Tags: , ,

Category: Wywody | RSS 2.0 | Give a Comment | trackback

No Comments

Leave a Reply